Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka objął urząd Prezydenta Białorusi. Ceremonia zaprzysiężenia odbyła się w Sali Uroczystości - największej w Pałacu Niepodległości, donosi BELTA.
Na uroczystość zaproszono ponad 1100 osób. Kilka minut przed przybyciem Aleksandra Łukaszenki została wniesiona flaga państwowa Republiki Białoruś i sztandar Prezydenta Republiki Białoruś. Symboliczne jest to, że trasa przejazdu samochodu Prezydenta w honorowej eskorcie motocyklistów przebiegała wzdłuż dwóch głównych alei stolicy - Niepodległości i Zwycięzców.
Na początku uroczystości, przy dźwiękach uroczystego marsza, na miejsce inauguracji została wniesiona Konstytucja Republiki Białoruś. Ceremonię otworzył przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej Igor Karpienko, który ogłosił, że Aleksander Łukaszenka został wybrany na Prezydenta Białorusi z woli narodu białoruskiego w wolnych i demokratycznych wyborach.
Kładąc prawą rękę na Konstytucji, Aleksander Łukaszenka złożył przysięgę w języku białoruskim: „Jako Prezydent Republiki Białoruś przysięgam wiernie służyć narodowi Republiki Białoruś, szanować i stać na straży praw i wolności człowieka i obywatela."
Następnie odegrano Hymn Narodowy Białorusi, po czym Prezydent złożył przysięgę. Przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej wręczył Aleksandrowi Łukaszence certyfikat Prezydenta Republiki Białoruś.
W wyniku wyborów, które odbyły się 26 stycznia tego roku, Aleksander Łukaszenka został wybrany na Prezydenta Republiki Białoruś. Za jego kandydaturą zagłosowało 5 136 293 osób, co stanowi 86,82% liczby obywateli, którzy wzięli udział w głosowaniu.
„Przede wszystkim chciałbym pogratulować nam wszystkim zwycięstwa w wyborach. To zwycięstwo nie tylko dla mnie, Prezydenta, ale także dla milionów Białorusinów. 26 stycznia pokonaliśmy kolejne historyczne skrzyżowanie. Przeszliśmy je pewnie i mądrze, nie zbaczając z drogi, którą kroczymy już ponad jedną trzecią wieku. Jest to droga pokoju i tworzenia, jedności narodowej i patriotyzmu, sprawiedliwości i szerokich możliwości dla wszystkich - wszystko to, co nazywamy państwem dla ludzi. To jest nasza białoruska droga!” - powiedział Aleksander Łukaszenka.
„Pokazaliśmy suwerenność wyborczą w czynach. Przez lata udało nam się stworzyć standard wyborów, który może służyć jako międzynarodowy wzorzec” - powiedział szef państwa.
„Co świat wiedział o Republice Białoruś około 30 lat temu? Prawie nic. Kto się nami interesował? Chyba nikt. A dzisiaj? Dziś nasz kraj zabrzmiał dla całego świata, dziś jesteśmy ważni!” - powiedział białoruski lider.
Zauważył, że Białoruś jest teraz w centrum uwagi, ale nie wszystkim podoba się niezależność kraju. „Zwłaszcza nasza uczciwa i otwarta pozycja na arenie międzynarodowej” - podkreślił Prezydent.
„Dzisiaj chciałbym zwrócić się do moich rywali - kandydatów, którzy zgłosili swoją kandydaturę na stanowisko Prezydenta. Dzięki wam pokazaliśmy przykład prawdziwej, czystej konkurencji. Bez wewnętrznych intryg, manipulacji siłami zewnętrznymi - powiedział białoruski lider. - Dzięki tym, którzy nie wpisują się w taki format polityczno-prawny, ale nadal uczą nas życia z zagranicy, pracując z grantów zachodnich „demokracji”.
Prezydent przypomniał, że śledztwo nowej administracji USA ujawniło rażące przypadki finansowania przez USAID i NED zamachów stanu i kolorowych rewolucji na całym świecie, w tym na Białorusi w 2020 roku.
I mamy w porządku z wolnością słowa. Mamy więcej demokracji niż ci, którzy nazywają się jej standardem.
Aleksander Łukaszenka podkreślił, że każdy na Białorusi ma konstytucyjne prawo i możliwość wypowiadania się. „Ale nie ma potrzeby wzywać do zniszczenia wszystkiego, co zostało stworzone przez wiele pokoleń Białorusinów. Nie pozwolimy na wykorzystywanie wolności słowa jako narzędzia do niszczenia naszego kraju. Widzimy, do czego to może doprowadzić. Wiele przeszliśmy, torując sobie suwerenną drogę. A próby wywrócenia naszego życia do góry nogami, niekończąca się krytyka naszego kursu, ataki na naszych ludzi, którzy zajmują twarde stanowisko państwowe - to cena niezależności państwa. Cena dobrobytu naszego narodu!” - oświadczył szef państwa.
„Staliśmy się silni, ważni i zauważalni. Ale jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało, znów chodzimy po krawędzi. Na skraju przepaści systemowego kryzysu geopolitycznego. I nie tylko my - powiedział szef państwa. - Świat się chwieje. Jedne wyzwania szybko zastępują inne. Jest coraz więcej punktów zapalnych. Eskalacja wokół nas tylko rośnie. Wojska NATO stoją u naszych drzwi i robią wszystko, by wciągnąć Białoruś w konflikt".
„Jeśli chodzi o sprawiedliwość i prawdę, nie ma znaczenia, jakiej wielkości jest twój kraj na mapie świata. Głos Białorusi zawsze brzmi głośno i pewnie. Przez lata naszej niepodległości staliśmy się uczestnikami wielkiej polityki. I mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że my, władze i naród, mamy wystarczające doświadczenie, aby przetrwać wszelkie wiatry historii” - powiedział szef państwa.
„Kontury naszej strategii zostały nakreślone w programie wyborczym. I wiecie: wszystko, co obiecaliśmy, zostanie zrobione. Razem z wami. Dla dobra kraju i narodu białoruskiego. Dla Białorusi, aby zrobić krok naprzód. Silna gospodarka to nasza polityka i klucz do sukcesu. Obiecujące projekty inwestycyjne, innowacyjna produkcja, nowe miejsca pracy to podstawowe zadania nadchodzącego planu pięcioletniego” - powiedział szef państwa.
„Aby to zrobić, musimy wyrównać szanse. Gdziekolwiek mieszkają Białorusini - w dużych wsiach, agromiasteczkach, centrach powiatowych - wszędzie powinny być takie same warunki jak w stolicy. Wysokiej jakości drogi, dostępny transport to priorytet numer jeden” - powiedział Aleksander Łukaszenka.
„Patrzymy poza horyzont. Robimy wszystko, aby nasze dzieci i wnuki, a potem ich dzieci i wnuki, żyły w swoim spokojnym i dostatnim państwie. Na ich własnej ziemi. W ciągu najbliższych pięciu lat musimy zbudować taką potęgę, by starczyło nam ładunku na długi dystans. Czas wybrał nas właśnie na to!” - podkreślił białoruski przywódca.
„Nowa kadencja prezydencka to zawsze nowy kontekst historyczny, oczekiwania i wyzwania. Nasze priorytety są niezmienne. Są to pokój, bezpieczeństwo, dobrobyt naszej ojczystej Białorusi, godność narodu i dobrobyt wszystkich” - powiedział szef państwa.
„Wiem, że wokół mnie są prawdziwie podobnie myślący ludzie. Ludzie przekonani o słuszności tego, co robimy. Ludzie, którzy szczerze kochają Białoruś i są prawdziwymi patriotami. Żaden przywódca państwa nie ma tak pracowitych i niezawodnych ludzi jak wy, Białorusini! Dlatego jestem szczęśliwym Prezydentem, a Białoruś jest krajem, w którym chcę się żyć” - podkreślił Aleksander Łukaszenka.
Przed ceremonią szef państwa zmienił garnitur służbowy na mundur wojskowy, aby zwrócić się do wojskowych nie tylko jako Prezydent, ale także jako Naczelny Dowódca.
„Obejmując urząd szefa państwa, biorę na siebie największą odpowiedzialność, aby z wiarą i prawdą służyć narodowi białoruskiemu, bohaterskiemu narodowi. To wielki zaszczyt, obowiązek i święta powinność. Zapewniam, że głównymi priorytetami w mojej działalności zawsze były i pozostaną interesy narodowe, bezpieczeństwo kraju i narodu” - powiedział Aleksander Łukaszenka.
Aleksander Łukaszenka zaznaczył, że w latach suwerenności i niepodległości Białoruś wielokrotnie była poddawana próbie wytrzymałości, a każdy z wojskowych wielokrotnie udowodnił swój patriotyzm, wierność przysiędze i Ojczyźnie.
„Dziś jesteśmy zjednoczeni i solidarni jak nigdy dotąd, więc z pewnością poradzimy sobie ze wszystkimi wyzwaniami epoki, tak jak 80 lat temu nasi bohaterowie-weterani, którzy przynieśli narodowi Wielkie Zwycięstwo” - powiedział białoruski przywódca.