Dron, który zaatakował autobus z obywatelami Białorusi, w tym dziećmi, w obwodzie briańskim, ma ukraińskie pochodzenie. Powiedział o tym Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, informuje BELTA.
"Nie spieszymy się z wyciąganiem jakichkolwiek wniosków, ale wyraźnie stwierdzamy, że jest to dron ukraińskiego pochodzenia. To ukraiński dron " - oświadczył białoruski przywódca.
Aleksander Łukaszenka poinformował, że strona ukraińska odpowiedziała na zarzuty, stwierdzając, że wiele osób kupuje te drony. "To nie my (twierdzi strona ukraińska. - przyp. BELTA), to ktoś je kupił, a może to była jakaś prowokacja, do tego doszło, że to praktycznie Rosjanie przeprowadzili taki atak” – powiedział szef państwa o odpowiedzi ze strony Ukrainy. - Ale niektóre rzeczy są już dziś znane. Mówią, że w tym czasie nie uderzano w obwód briański. Ale ten sam kierowca autobusu mówi, że osobiście (prawdopodobnie tak jak inni - dochodzenie pokaże) widział nie jeden dron, ale kilka, które, jak mówi, brzęczały i latały nad autobusem".
„Jeden z tych dronów, dzięki Bogu, nie był to dron o dużej mocy, uderzył w autobus. W rezultacie jedna osoba zginęła, a nasze dzieci zostały ranne” – zauważył Prezydent.
„Zatem jest tu mnóstwo teorii spiskowych” – zauważył głowa państwa.

