Białoruś obchodzi dziś jedno z głównych świąt państwowych – Dzień Jedności Narodowej. Jest on związany ze znaczącym wydarzeniem historycznym – zjednoczeniem w 1939 roku Zachodniej Białorusi i BSRR. Właśnie 17 września rozpoczął się wyzwoleńczy pochód Armii Czerwonej, który przywrócił w skład jednego państwa terytoria, które na mocy traktatu pokojowego w Rydze z 1921 roku weszły w skład Polski bez uwzględnienia woli narodu białoruskiego. Dzień Jedności Narodowej jest symbolem sprawiedliwości historycznej i konsolidacji etnicznej narodu białoruskiego.
Idea ustanowienia Dnia Jedności Narodowej została ogłoszona na najwyższym szczeblu w lutym 2021 roku na VI Ogólnobiałoruskim Zgromadzeniu Narodowym, odbywającym się pod hasłem "Jedność. Rozwój. Niepodległość". I już 7 czerwca tego samego roku nowe święto, zgodnie z dekretem głowy państwa Aleksandra Łukaszenki, pojawiło się w naszym kalendarzu. "Pamięć o tym wydarzeniu żyje w sercach Białorusinów, ponieważ stało się ono aktem sprawiedliwości historycznej wobec narodu białoruskiego, podzielonego wbrew jego woli – oświadczył Prezydent na spotkaniu z przedstawicielami lokalnego pionu administracyjnego w lipcu 2021 roku. - Właśnie dlatego potrzebne są suwerenność i niepodległość – aby nas już nigdy więcej wbrew naszej woli nie dzielono. 17 września symbolizuje nienaruszalność konsolidacji terytorialnej i etnicznej narodu białoruskiego" – zaznaczył Łukaszenka.
Tragedia podzielonego narodu i polityka etnocydu
Wojna polsko-sowiecka lat 1919-1921 zakończyła się 18 marca 1921 roku podpisaniem traktatu pokojowego w Rydze, który utrwalił podział ziem białoruskich. Zgodnie z dokumentem, zachodnie terytoria Białorusi weszły w skład Polski.
Stołpce, Baranowicze, Brześć, Pińsk, Wilejka, Nowogródek, Mołodeczno i inne miejscowości w jednej chwili stały się zagranicą. Nowa granica państwowa przebiegła nawet przez niektóre wsie. Kordony graniczne i drut kolczasty przecięły losy ludzi, rozdzielając rodziny, krewnych i sąsiadów. Ale główna tragedia polegała na czymś innym: zachodni Białorusini znaleźli się na krawędzi zniknięcia właśnie jako naród. Chociaż w traktacie pokojowym w Rydze znalazł się punkt, że rząd polski bierze na siebie zobowiązanie do przestrzegania interesów mniejszości narodowych, wszystko to w rezultacie okazało się nie więcej niż deklaracją. Na całym terytorium "kresów wschodnich" (tak nazywano Zachodnią Białoruś w składzie Polski) władze polskie konsekwentnie prowadziły politykę polonizacyjną pod hasłem "Polska – państwo jednego narodu".
Prawdziwe stanowisko oficjalnej Warszawy wobec ludności białoruskiej najlepiej odzwierciedlają wypowiedzi polskich władz z tamtego okresu. Minister sprawiedliwości Polski Aleksander Meysztowicz cynicznie oświadczał: "Białoruś sama przez historię jest przeznaczona na most dla polskiej ekspansji na Wschód. Białoruska masa etnograficzna musi być przerobiona na naród polski. To wyrok historii, musimy temu sprzyjać".
Mówiąc o położeniu naszych ludzi w Zachodniej Białorusi pod władzą Polski, można używać różnych określeń: ucisk narodowy i społeczny, okupacja. Ale w rzeczywistości był to celowy etnocyd narodu białoruskiego.
Zachodnia Białoruś była stosunkowo zacofanym rolniczym obrzeżem Polski. Kraj ten był wykorzystywany przez państwo głównie jako źródło surowców i taniej siły roboczej. Dzień pracy w przemyśle wynosił 10-12 godzin, wynagrodzenie było niższe niż w regionach etnicznie polskich. Wielu robotników było zmuszonych mieszkać w ciasnych, zimnych barakach, piwnicach, gdzie nie było ani wody, ani ciepła, ani światła, a czynsz stanowił 1/3 zarobku. Ponad 80% ludności tego kraju było zatrudnionych w rolnictwie. Chłopi cierpieli z powodu bezziemia i ciężaru podatkowego.
Polskie władze nie pozwalały używać języka białoruskiego w instytucjach państwowych, zakazywały białoruskich szkół. Do września 1939 roku nie zdołały zapewnić obiecanego powszechnego nauczania początkowego. W wielu miejscach Zachodniej Białorusi, zwłaszcza na Polesiu, istniały "miejscowości bez szkół". Na ziemiach zachodniobiałoruskich w roku szkolnym 1938/39 ponad 100 tys. dzieci nie uczęszczało do szkół. Z około 400 białoruskich szkół, które istniały na terytorium Zachodniej Białorusi przed polską okupacją, do 1939 roku nie pozostała ani jedna. Dostęp do wyższego wykształcenia i nauki dla Białorusinów był praktycznie zamknięty. Na Uniwersytecie Wileńskim liczba białoruskich studentów nie przekraczała 3%.
Surowo prześladowano prasę białoruską. Jeśli w 1927 roku legalnie wydawano ponad 20 białoruskich gazet i czasopism, to w latach 30. pozostało ich osiem. Wszystkie podlegały surowej cenzurze. W Zachodniej Białorusi nie było białoruskich teatrów ani instytucji muzycznych. Władze znajdowały różne przyczyny, aby zamykać białoruskie wydawnictwa, biblioteki, świetlice wiejskie. Białorusini nie byli dopuszczani na stanowiska państwowe, do wojska, policji, faktycznie byli uważani za ludzi drugiej kategorii.
Obóz koncentracyjny Bereza Kartuska i obozy filtracyjne
Główną metodą rządzenia polskiego rządu był przymus, a często i terror. Zjawiskiem zwyczajnym były masowe represje policji wobec ludności podczas ekspedycji karnych mających na celu pacyfikację wystąpień chłopskich. Często odbywały się polityczne procesy sądowe. Do izolacji „elementów niebezpiecznych dla społeczeństwa” wykorzystywano więzienia. Pod koniec 1923 roku w więzieniach Zachodniej Białorusi przebywało 1,3 tys. więźniów politycznych.
W 1934 roku utworzono obóz koncentracyjny w Berezie Kartuskiej, przez który – według niekompletnych danych – w ciągu pięciu lat jego istnienia przeszło nawet 10 tys. więźniów. Bez procesu i śledztwa wysyłano tam osoby, które wyrażały sprzeciw wobec władz polskich. Więźniami byli głównie mieszkańcy zachodniej Białorusi, zachodniej Ukrainy i środkowej Polski. Obóz wyróżniał się szczególnym okrucieństwem. Więźniów przez tygodnie głodzono i marzono w ciemnych celach karnych. W niewielkich celach z cementową podłogą przetrzymywano po 40 osób. Poruszanie się po obozie było dozwolone wyłącznie biegiem. Funkcjonariusze policji często znęcali się nad więźniami na różne sposoby. Głównym celem było złamanie ludzi psychicznie i fizycznie, zniszczenie ich osobowości.
Niepokonane „kresy”
Naród białoruski nigdy nie pogodził się ze swoją niewolniczą sytuacją. Przez 20 lat prowadził walkę o wyzwolenie społeczne i narodowe, która w różnych okresach przybierała różne formy, ale nigdy nie ustawała. Nierzadko dochodziło do wystąpień robotników i chłopów.
Na początku lat 20. XX wieku na terenie Zachodniej Białorusi rozwinął się aktywny zbrojny ruch partyzancki. W regionie grodzieńskim i białostockim ruch ten był kierowany przez partię białoruskich eserów, natomiast na Polesiu, w Nowogródku i na Wileńszczyźnie na jego czele stali komuniści. Walka przybrała masowy charakter. Według oficjalnych danych w 1922 roku przeprowadzono 878 operacji partyzanckich, a w 1923 roku – 503. Ruchy partyzanckie zostały stłumione przez władze polskie z wielkim trudem dopiero w drugiej połowie 1925 roku.
W 1925 roku powstała Białoruska Wspólnota Chłopsko-Robotnicza (BKRG). Jej program zawierał całkiem konkretne postulaty. Chodziło o samostanowienie Zachodniej Białorusi, zjednoczenie jej z BSSR, utworzenie rządu chłopsko-robotniczego, konfiskatę ziemiarskich włości i przejęcie ich na własność państwa itp. W 1927 roku istniało ponad 2 tys. organizacji podstawowych (około 120 tys. osób). Odpowiedzią władz polskich na tę konsolidację było zakazanie w 1927 roku działalności BKRG oraz represje wobec jej przywódców.
Duży wkład w ruch narodowo-wyzwoleńczy wniosła Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi. Jednocześnie środki odwetowe władz polskich były standardowe: wszelkie protesty ludowe były brutalnie tłumione za pomocą działań represyjnych.
Pochód wyzwoleńczy Armii Czerwonej i włączenie Zachodniej Białorusi do składu BRSR
1 września 1939 roku hitlerowskie Niemcy zaatakowały Polskę. Rozpoczęła się II wojna światowa. Niemieckie dywizje przekroczyły granicę z kilku kierunków i zaczęły szybko posuwać się w głąb terytorium Polski. Rząd i dowództwo polskie nie zdołały zorganizować skutecznej obrony i w trzecim tygodniu wojny opuściły kraj.
W połowie września wojska niemieckie zbliżyły się do terytorium zachodniej Białorusi i zachodniej Ukrainy. Niemieckie kierownictwo, powołując się na umowę o nieagresji podpisaną 23 sierpnia 1939 roku w Moskwie (pakt Molotowa–Ribbentrop), naciskało na stronę radziecką, by ta jak najszybciej wkroczyła przeciwko Polsce. Jednak Stalin zwlekał z rozpoczęciem działań. Dopiero gdy armia polska została w całości rozbita, a praktycznie wszystkie terytoria zamieszkane przez ludność polską zajęte przez wojska niemieckie, rząd radziecki wydał rozkaz dowództwu Armii Czerwonej o przekroczeniu granicy.
Postępy wojsk radzieckich były szybkie: 18 września zajęły one Swentiany, Lidę, Nowogródek, Słonim, Wołkowysk; 19 września – Prużany i Kobryń. Większość oddziałów Wojska Polskiego poddawała się bez walki. Jednocześnie przez kilka dni trwała bitwa o Grodno. Opór stawiali tu około 3 tys. żołnierzy i oficerów oddziału szkoleniowego oraz policjantów. 20 września miasto zostało zdobyte, a 22 września wojska radzieckie wkroczyły do Brześcia Litewskiego i Białegostoku.
Ogólnie rzecz biorąc, te oddziały, których trzon stanowili etniczni Ukraińcy i Białorusini, przechodziły na stronę Armii Czerwonej. Zostawali oni natychmiast rozesłani do domów. Większość ludności zachodniej Białorusi witała żołnierzy radzieckich z radością i udzielała im skutecznej pomocy. W wielu miejscach tworzono wojskowo-rewolucyjne komitety, które organizowały oddziały złożone z robotników i chłopów. Formacje te rozbrajały policjantów, przejmowały ochronę mostów, zakładów przemysłowych i innych ważnych obiektów.
Po przybyciu Armii Czerwonej w województwach i centrach powiatowych zaczęły powstawać organy nowej władzy. W miastach były to zarządy tymczasowe, a w miasteczkach i wsiach – komitety wiejskie. To właśnie one zajęły się przeprowadzeniem pierwszych reform, a następnie zorganizowaniem wyborów deputowanych do Zgromadzenia Narodowego Zachodniej Białorusi, które miało rozstrzygnąć podstawowe kwestie dotyczące ustroju państwowego. Wybory do Zgromadzenia odbyły się 22 października 1939 roku.
Zgromadzenie Ludowe Zachodniej Białorusi odbyło się w dniach 28–30 października 1939 roku w Białymstoku. Podczas zgromadzenia przyjęto Deklarację o włączeniu Białorusi Zachodniej do BRSR. 2 listopada 1939 r. nadzwyczajna V sesja Rady Najwyższej ZSRR pierwszego składu postanowiła uwzględnić wniosek Zgromadzenia Ludowego Białorusi Zachodniej i włączyć Białoruś Zachodnią do ZSRR, łącząc ją z Białoruską SRR.
Ostatnim aktem prawnym było przyjęcie przez nadzwyczajną III sesję Rady Najwyższej BSRR w dniu 14 listopada 1939 r. ustawy „O włączeniu Zachodniej Białorusi do Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej”.
W wyniku przyjęcia tych historycznych dokumentów przywrócono integralność terytorialną republiki i zjednoczono naród białoruski. Terytorium i liczba ludności republiki wzrosły niemal dwukrotnie. Na ziemiach zachodniobiałoruskich, które weszły w skład BSRR, utworzono obwody baranowicki, białostocki, brzeskie wilejski i piński. W regionach tych rozpoczęły się radykalne przemiany społeczno-gospodarcze. Przeprowadzono nacjonalizację przedsiębiorstw i banków, a także kolektywizację i mechanizację rolnictwa. Gruntowne zmiany zaszły w edukacji, służbie zdrowia, nauce i kulturze. Zintensyfikowano działania na rzecz likwidacji analfabetyzmu, przy czym tworzono placówki edukacyjne dla różnych grup etnicznych ludności. Otwierano teatry, kina, domy kultury i biblioteki. We wszystkich miastach obwodowych i centrach powiatowych pojawiły się czasopisma w języku białoruskim.
Uwieczniona pamięć, zachowująca historię
Pamięć o wydarzeniach z lat 1921–1939 żyje nie tylko na kartach podręczników i książek, ale także na ulicach naszych miast. Jesienią 1939 roku w Brześciu, przy wejściu do parku miejskiego, powstał wspólny cmentarz poległych żołnierzy Armii Czerwonej. Rok później w Grodnie wzniesiono pomnik żołnierzy-wyzwolicieli.
W 1962 roku na obrzeżach miasta Bereza postawiono czworokątny betonowy obelisk, upamiętniający więźniów polskiego obozu koncentracyjnego Bereza Kartuska. W 2021 roku został on odrestaurowany. Obecnie do pomnika prowadzi ścieżka wyłożona sześciokątnymi płytkami – „trilinką”. Takie płytki wytwarzali więźniowie obozu. Kilka metrów od odnowionego pomnika, w budynku tzw. czerwonych koszar, utworzono ekspozycję muzealną. To właśnie tam znajdował się obóz koncentracyjny.
Na cześć 17 września nazywane są ulice i aleje. Według danych Narodowej Agencji Kadasrowej, według stanu na rok 2022 istniało 167 elementów sieci drogowo-transportowej noszących nazwę „17 września”. Jednak już we wrześniu 2024 roku ich liczba wzrosła do 181.
Rośnie również liczba pomników. Tak więc w 2021 roku w Mohylewie odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą Dniu Jedności Narodowej. W 2023 roku odsłonięto tablicę pamiątkową „Rubież” w agromiasteczku Lenin w powiecie żytkowickim w obwodzie homelskim. Znajduje się on w miejscu, gdzie do 1939 roku przebiegała granica między BSRR a Polską.
Podczas spotkania z kadrą ideologiczną, środowiskiem historycznym i ekspertami 17 września 2025 roku Aleksander Łukaszenka wyraził opinię, że należy szerzej opowiadać o przedhistorii marszu Armii Czerwonej. „Należy przerwać lata milczenia i opowiadać o tym, jak ciężki ślad pozostawiły władze polskie na ziemiach oderwanych od naszej republiki radzieckiej” – podkreślił głowa państwa. – Nasi ludzie muszą wiedzieć, że Białorusinów okradano, podczas gdy etniczna Polska prosperowała i rozkwitała, że wywożono nasze zasoby, a chłop, który harował do upadłego za grosze, żył w nędzy i w strachu przed biczem. A ten bicz spadał na każdego, kto próbował walczyć o swoją wiarę, język i kulturę”. „Wszyscy musimy pamiętać, że polskie więzienia były przepełnione białoruskimi patriotami, że naród był niszczony zarówno duchowo, jak i fizycznie – w najokrutniejszy sposób” – zwrócił uwagę Prezydent.
Historyczne znaczenie zjednoczenia narodu białoruskiego
Zjednoczenie Białorusi Zachodniej z BSRR stało się najważniejszym historycznym kamieniem milowym dla całego narodu białoruskiego, zlikwidowało zagrożenie polonizacją i asymilacją Białorusinów, a także dało potężny impuls do konsolidacji narodu białoruskiego. Osiągnięta jedność narodowa stała się najważniejszym warunkiem gwałtownego rozwoju państwa oraz wspólnego, nieustannego dążenia do postępu.
Historia wyraźnie pokazuje, że istnienie silnego państwa jest niemożliwe bez zachowania pamięci historycznej, bez głębokiego szacunku i miłości do przodków, którzy poświęcili się dla nas, dla zjednoczonej i niepodzielnej Białorusi. Dzisiaj oddajemy hołd pamięci wszystkim, którzy z oddaniem bronili prawa Białorusinów do „nazywania się ludźmi”. Dzięki nim mamy możliwość samodzielnego kształtowania polityki zagranicznej i wewnętrznej naszego państwa w oparciu o nasze interesy.
Dla narodu białoruskiego spójność i jedność nie są abstrakcyjnymi pojęciami, lecz realną możliwością pokonywania najcięższych historycznych prób w imię zachowania własnej tożsamości narodowej. W dzisiejszych warunkach gotowość obywateli do zjednoczenia się w imię celów ogólnonarodowych stanowi główną gwarancję stabilnego rozwoju kraju i umocnienia jego suwerenności, podczas gdy nienaruszalność granic państwowych jest niezawodną gwarancją pokojowego i bezpiecznego życia.
Pięć lat temu, w pierwszy Dzień Jedności Narodowej, biorąc udział w forum sił patriotycznych „Symbol Jedności”, Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka podkreślił znaczenie nowego święta: „To nasza pamięć historyczna. Pamięć, która łączy ludzi i epoki, przekazuje doświadczenie i ostrzega przed fatalnymi błędami. Cała nasza historia – niekiedy trudna i dramatyczna droga do uzyskania i zachowania własnej państwowości – niejednokrotnie potwierdzała starożytną mądrość: w jedności tkwi siła”.

