Głównymi zasadami przeprowadzania procedur in vitro na koszt państwa powinny być liberalne podejście do kobiet oraz stosowanie najnowocześniejszych technologii. Stwierdził to Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, wysłuchując sprawozdania w sprawie projektu dekretu „O przeprowadzaniu zapłodnienia in vitro” – przekazuje BELTA.
W spotkaniu z głową państwa wzięli udział wicepremier Natalia Pietkiewicz, pierwszy zastępca szefa Administracji Prezydenta Władimir Piercow, minister zdrowia Aleksander Chodżajew oraz minister pracy i opieki społecznej Andriej Łobowicz.
W Białorusi działa już program zapewniający jedną bezpłatną próbę zapłodnienia in vitro na koszt państwa, dzięki czemu w ciągu ostatnich 4 lat na świat przyszło 2528 dzieci. Jak poinformowano Prezydenta, procedura ta cieszy się coraz większym zainteresowaniem.
„Państwo podjęło w tej kwestii pewne zobowiązania. Myślę, że lepiej byłoby, gdyby mężczyźni wzięli na siebie jakieś zobowiązanie” – zauważył krytycznie Aleksander Łukaszenka, dając do zrozumienia, że temat in vitro i konieczność jego stosowania jest ściśle związany nie tylko ze stanem zdrowia kobiet, ale także mężczyzn. „Kobiety mówią, że temat naszej dyskusji jest niezwykły i ważny. Prawdopodobnie niezwykły. Prawdopodobnie jest ważny. Ale trudno wymyślić dla mężczyzn większego upokorzenia. A może się mylę? – wskazał na problem głowa państwa. – Kobieta nie może urodzić dziecka – nie ma z kim. Zaczęliśmy już wymyślać pewne sztuczne metody, nazwijmy je tak, zapłodnienia in vitro”
„W istocie in vitro jest jednym ze środków mających na celu poprawę sytuacji demograficznej. Ale to nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że kobieta chce mieć dziecko – dzięki Bogu” – powiedział Aleksander Łukaszenka.
Przypomniał, że minister zdrowia w październiku 2025 roku składał sprawozdanie na ten temat. „Podjęto decyzję, aby podejść do tej kwestii w sposób maksymalnie liberalny i w interesie osób zainteresowanych. Aby nie było tam żadnych urzędniczych przesądów: ach, to można, tego nie można, to zasady moralne i etyczne, czy jeszcze jakieś inne” – zauważył głowa państwa.
Przygotowano odpowiedni projekt dekretu i przedłożono go do rozpatrzenia Prezydentowi. Jak poinformowano głowę państwa, oparto się głównie na rzeczywistych sytuacjach, w tym na inicjatywach samych kobiet. Jednak niektóre z zaproponowanych rozwiązań „wywołały niejednoznaczne reakcje wśród specjalistów”. Dotyczyło to przede wszystkim aspektów moralnych i etycznych przeprowadzania procedury.
„Co to za specjaliści, ile dzieci urodziły, jeśli to kobiety? A co z mężczyznami, jak się starali, żeby kobieta urodziła?” – zapytał Aleksander Łukaszenka.
„Jakie zasady moralne i etyczne? Od kogo one pochodzą? Kobieta chce mieć dziecko. To święta kobieta. Jeśli nie możemy w naturalny sposób (mówię ogólnie o mężczyznach), to trzeba jej jakoś pomagać na wszelkie sposoby” – podkreślił Prezydent.
W związku z tym Aleksander Łukaszenka przypomniał przykład Ałły Pugaczowej, która, korzystając z nowoczesnych technologii reprodukcyjnych, została mamą dwójki dzieci. „I wtedy wszyscy, od cerkwi po ostatniego człowieka, zaczęli ją krytykować. A ja mówię: jaka ona jest dzielna – zauważył Prezydent. – I dzieci, jak mówią, są dobre. To jest najważniejsze. Niech rodzi, jak chce, byleby dzieci były dobre. Ale to już sprawa lekarzy”.
W projekcie dekretu proponuje się zapewnienie kobietom bezpłatnej (na koszt państwa) drugiej próby in vitro, podnosząc jednocześnie wiek uprawniający do takiej próby do 49 lat.
Osobno w trakcie wystąpienia poruszono kwestię dodatkowego finansowania tych procedur, które szacuje się na około 6 mln rubli. Aleksander Łukaszenka podkreślił, że przyznanie takiej kwoty pieniężnej to kwestia do rozwiązania. Co więcej, można to zrobić bez dodatkowego obciążenia budżetu, a poprzez przeznaczenie środków z funduszy prezydenckich. „To ja podaruję kobietom. Zbiorę te pieniądze i podaruję. Czy nie możemy znaleźć 6 milionów dla kobiety, aby ją uszczęśliwić? – zapytał retorycznie głowa państwa. – Powiedzcie, ile potrzeba środków finansowych. Ponownie, nie z budżetu. Znajdziemy te pieniądze”.
Kluczowym aspektem, na który zwrócił uwagę Prezydent, jest określenie wskazań i przeciwwskazań medycznych do przeprowadzenia in vitro oraz zastosowanie zaawansowanych technologii w tej dziedzinie.
„Najważniejsze jest zdrowie kobiety i możliwość urodzenia dziecka. Oznacza to, że należy przeprowadzić badania. Aby nasza służba zdrowia i medycyna na najwyższym poziomie stwierdziły: tak, można” – zauważył głowa państwa.
„Chcę od razu ostrzec: jeśli czegoś nie rozumiemy, musimy koniecznie wprowadzić w tym kierunku najbardziej zaawansowane technologie. Pieniądze są moją sprawą. Najbardziej zaawansowane – kontynuował Aleksander Łukaszenka. – Jeśli lekarze stwierdzili, że Pietrowa może poddać się pierwszej, drugiej, trzeciej, dziesiątej procedurze in vitro, to znaczy, że w 100% powinna zajść w ciążę i urodzić. Jeśli istnieją jakieś najnowocześniejsze supertechnologie, powiedzcie, ile to kosztuje. Jest to aktualne w Roku Kobiety. I nie tylko w tym roku. Nie będziemy się tu chować za rokiem”.
Prezydent zwrócił uwagę, że państwo powinno podjąć wszelkie niezbędne środki i stworzyć wszelkie warunki, aby kobiety mogły mieć dzieci. „To jest najważniejsze zarówno w Roku Kobiety, jak i w dalszym okresie jej życia. Dlatego wychodźmy właśnie od tego” – powiedział Aleksander Łukaszenka.
„Oczywiście dzieci to świętość. Znacie moje podejście do dzieci. Dlatego ja jako Prezydent, a wy jako moi podwładni – musimy robić wszystko (i to nie tylko w Roku Kobiet), aby kobieta była szczęśliwa. A jakie szczęście ma kobieta, jeśli nie ma dzieci? Dzieci to szczęście naszej kobiety” – podkreślił głowa państwa.
Kolejny aspekt, który był omawiany podczas przygotowywania projektu dekretu, dotyczy możliwości korzystania przez kobiety z bezpłatnej procedury in vitro przy użyciu własnych zarodków przechowywanych w prywatnych ośrodkach. „Należy zapewnić taką możliwość” – wyraził swoje stanowisko Prezydent.
Głowa państwa uważa, że nie należy nakładać dodatkowych ograniczeń na kobiety. W tym również w kwestii wykorzystania zarodków. Najważniejszy jest pomyślny wynik procedury in vitro i narodziny zdrowych dzieci. A miejsce, w którym przechowywane były zarodki (ośrodek medyczny na Białorusi lub poza granicami kraju, jego forma własności), nie ma zasadniczego znaczenia.
„Niech je przechowuje nawet na Księżycu. To sprawa kobiety. Niech ona sama decyduje, jak postąpić i co zrobić” – jest przekonany Aleksander Łukaszenka.
Po zakończeniu dyskusji Prezydent postawił zadanie przygotowania kompleksowego dokumentu: „Nie może to być połowiczne rozwiązanie jakiejś kwestii. Musi to być pełne rozwiązanie wszystkich kwestii”.
Jak informowaliśmy wcześniej, program jednej bezpłatnej próby in vitro na Białorusi działa od 1 stycznia 2021 roku. Jest on dostępny dla par małżeńskich, jeśli istnieją wskazania medyczne, nie ma przeciwwskazań, a żona ma mniej niż 40 lat.
Ostatnio dyskutowano nad tym, czy zapewnić bezpłatnie również drugą próbę in vitro. Zdaniem specjalistów będzie to pożądane, ponieważ na Białorusi pierwsza próba in vitro prowadzi do ciąży w około 40% przypadków (jeden z najlepszych wskaźników w Europie). W pozostałych 60% przypadków kobiety będą zainteresowane przeprowadzeniem drugiej próby.

