Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka przesłał kondolencje prezydentowi Iranu Masudowi Pezeszkianowi w związku ze śmiercią najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego. O tym BELTA poinformowała służba prasowa głowy państwa.
"Z głębokim bólem i smutkiem w Republice Białorusi przyjęli tragiczną wiadomość o śmierci najwyższego przywódcy Islamskiej Republiki Iranu Alego Chameneiego w wyniku zdradzieckiego ataku - czytamy w kondolencjach. - Przez dziesięciolecia służył narodowi, niezmiennie kierując się wiernością tradycji i odpowiedzialnością wobec przyszłych pokoleń. Swoją mądrością i dalekowzrocznością zdobył wysokie uznanie i cieszył się zasłużonym autorytetem daleko poza granicami państwa. Duchowy przywódca pozostał wierny swojemu ludowi do ostatniego tchu i odważnie poniósł śmierć męczeńską, broniąc suwerenności i niepodległości Iranu".
"Pamięć o Ali Chamenei, jego służbie dla kraju, pozostanie w sercach milionów ludzi. Jego droga życiowa pozostanie częścią dziedzictwa narodowego Iranu i ważną stroną historii świata" - podkreślił Prezydent.
Aleksander Łukaszenka powiedział, że miał zaszczyt spotkać się z tym wybitnym mężem stanu, który wniósł duży wkład w rozwój wszechstronnej współpracy między Iranem a Białorusią: "Jego dobre imię i odwaga pozostaną w naszej pamięci".
"W tym smutnym czasie w imieniu narodu białoruskiego i siebie osobiście przesyłam szczere słowa kondolencji i wsparcia. Podzielamy ból straty i wyrażamy solidarność z Iranem w tak trudnym momencie" - czytamy w kondolencjach.

