Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka na III Międzynarodowej Konferencji w Mińsku poświęconej bezpieczeństwu eurazjatyckiemu przedstawił kluczowe propozycje naszego kraju w sprawie agendy pokojowej, podaje BELTA.
Szef państwa przypomniał, że w tym roku minęła 80. rocznica powstania ONZ i 50. rocznica podpisania Aktu Końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. "O temacie reformy kluczowych instytucji międzynarodowych mówią przez kilka dekad, a problemy nie są rozwiązywane" - powiedział Aleksander Łukaszenka, podkreślając, że zaangażowanie Białorusi w sprawę pokoju nie jest pustą retoryką, ale obiektywną koniecznością. Tak samo jest w przypadku całej Eurazji, z wyjątkiem jednak krajów zachodnich.
Prezydent przedstawił cztery propozycje kraju, aby promować agendę pokojową.
Pierwsza dotyczy żywności i leków - konieczny jest zakaz wprowadzania jakichkolwiek sankcji, w tym wtórnych, w odniesieniu do tych opcji. "Wynik machania tą pałką jest widoczny dla wszystkich: kryzys gospodarczy, zaostrzenie sprzeczności społecznych, prowokowanie konfliktów wewnętrznych i międzynarodowych" - powiedział Aleksander Łukaszenka.
Druga propozycja Białorusi dotyczy ochrony krytycznej infrastruktury międzynarodowej: gazociągów i rurociągów naftowych, kabli internetowych, elektrowni jądrowych. "Zakaz działania przeciwko tym obiektom powinien być jednoznaczny. I wszystkie kraje świata są tym zainteresowane, nawet te, które dziś interpretują wysadzenie gazociągu jako wyczyn. W każdej sytuacji konieczne jest udostępnianie danych, zapewnienie ich integralności fizycznej i sprawnego działania" - podkreślił białoruski przywódca.
Przezwyciężenie kryzysu migracyjnego to trzecia propozycja wyrażona przez głowę państwa. "To, co Zachód zrobił w krajach, z których napływają uchodźcy, musi sam rozgryźć. Jeśli chodzi o konsekwencje. Jesteśmy gotowi pracować w formacie, który przez długi czas zapewniał kontrolę nad sytuacją dla obu stron" - powiedział Prezydent.
"Musimy negocjować na przykład w ramach globalnej umowy. Podejście prezydenta Trumpa "wszystko na wszystko" możemy dyskutować zarówno ze Stanami Zjednoczonymi, jak i z Europą (jak każdy inny kraj)" - dodał Aleksander Łukaszenka.
Najwyraźniej, jak powiedział, potrzebny jest jednolity system kontroli migrantów, wzmożona walka z grupami przestępczymi handlarzy ludźmi, przyspieszenie procedur deportacji przestępców.
Jako czwartą inicjatywę Prezydent wskazał na potrzebę podjęcia działań w dziedzinie sztucznej inteligencji. "Niekontrolowany wyścig w tej sferze przekształca ją z użytecznego zasobu w broń. W perspektywie - masowej klęski" - ostrzegł szef państwa.
W związku z tym przypomniał o propozycji Białorusi dla sąsiednich krajów stworzenia Pasa Cyfrowego Dobrosąsiedztwa. "Czas zjednoczyć całą Eurazję tym pasem. I uwzględniać zasady suwerenności cyfrowej i neutralności w naszej przyszłej Karcie Wielobiegunowości i Różnorodności w bieżącym stuleciu" - powiedział Prezydent.
Na zakończenie Aleksander Łukaszenka jeszcze raz podziękował wszystkim uczestnikom Konferencji za to, że mimo wszystko dotarli do Mińska, a także życzył produktywnej pracy i zdrowych pomysłów, które są teraz tak potrzebne.
Łukaszenka zwrócił uwagę na nieskuteczność Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa
Szef państwa zauważył, że konferencja w Mińsku z roku na rok staje się coraz bardziej popularna i już zajęła swoje miejsce w kalendarzu wydarzeń międzynarodowych. Na przykład w tym roku uczestniczy w nim 48 krajów wobec 38 w 2024 roku.
"Dlaczego? Gdzie jeszcze otwarcie i uczciwie dyskutować o podstawowych kwestiach bezpieczeństwa na naszym wspólnym kontynencie? W Monachium? Być może. Ale tam chcą widzieć i słyszeć tylko tych, którzy przeszli przez "ideologiczne sito". Byłaby ich wola, nawet Amerykanie nie byliby wpuszczani. Nagle znów powiedzą prawdę o "europejskim ogrodzie": o utraconych wartościach, życiu na utrzymaniu, hipokryzji, cenzurze i podwójnych standardach" - powiedział szef państwa.
Łukaszenka: zachodni politycy prowadzą swoje kraje do samoizolacji od świata
"Zachodni politycy wciąż są przekonani, że siłą mogą zmusić wszystkich do podążania za swoimi interesami. A kto się nie ugnie, zostanie odizolowany. Ale nie chcą zrozumieć i zaakceptować dzisiejszej rzeczywistości. Ich polityka nielegalnych sankcji i nowych linii podziału - czy to bariery ideologiczne, zamknięte granice i niebo - jest bezpośrednią drogą do samoizolacji od świata " - powiedział szef państwa.
Stwierdził, że świat jako całość zrobił krok naprzód i na pierwszych pozycjach wychodzi zrozumienie potrzeby bezkonfliktowego współistnienia, tolerancji i szacunku dla różnic. I na tym świecie Globalna Większość uświadomiła sobie, że jest pełnowartościowym i pełnoprawnym uczestnikiem.
Łukaszenka: rzekomo spontaniczne rewolucje pokolenia Z stają się osobnym wyzwaniem
„W ostatnim czasie udało się osiągnąć (mam nadzieję, że długoterminowe) rozwiązania kilku długotrwałych konfliktów: Azerbejdżan i Armenia podpisały porozumienie pokojowe, zakończyła się trwająca dwa lata wojna w Strefie Gazy – powiedział Prezydent. – W pozostałych gorących punktach nie widać światełka nadziei”.
Aleksander Łukaszenka przypomniał przykład, który podał podczas poprzedniej konferencji, że na świecie toczy się około 50 konfliktów zbrojnych o różnym nasileniu. To maksymalna liczba od zakończenia II wojny światowej.
„Rośnie zaciekłość, liczba ofiar, uchodźców, straty gospodarcze. Osobnym wyzwaniem stają się rzekomo spontaniczne rewolucje pokolenia Z (Bangladesz, Nepal, Madagaskar)” – powiedział białoruski przywódca.
Łukaszenka: chcemy z optymizmem patrzeć w przyszłość bezpieczeństwa eurazjatyckiego, ale na razie nie ma ku temu podstaw
„Bardzo chcielibyśmy z optymizmem patrzeć w przyszłość bezpieczeństwa europejskiego i, szerzej, eurazjatyckiego. Jednak faktyczne procesy i zjawiska, które obserwujemy, nie dają na to poważnych podstaw. Raczej wręcz przeciwnie – powiedział głowa państwa. – Wielokrotnie ostrzegaliśmy: nie można bezkarnie dzielić wspólnej przestrzeni zaufania. Teraz wszyscy muszą ponosić konsekwencje takiej krótkowzrocznej polityki”.
"Wyłącznie krok obronny". Łukaszenka o gwarancjach w ramach Państwa Związkowego i broni jądrowej
"Podpisany w ubiegłym roku Traktat o gwarancjach bezpieczeństwa w ramach Państwa Związkowego przewiduje użycie wszelkiego rodzaju broni, w tym broni jądrowej. Dla ochrony! Jeszcze raz podkreślam: ten krok ma charakter wyłącznie obronny i został wykonany w ścisłej zgodności z prawem międzynarodowym i postanowieniami Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej" - oświadczył białoruski przywódca.
Łukaszenka podał powód rozmieszczenia systemu „Oresznik” na Białorusi
„Rozmieszczenie tej broni w Białorusi jest niczym innym jak odpowiedzią na eskalację sytuacji w regionie i współczesne zagrożenia. Proszę, odejdźmy od tego tematu, a rozmowy o „Oreszniku” ustaną. Nie zagrażamy nikomu, tylko dbamy o swoje bezpieczeństwo. Co więcej, zawsze jesteśmy otwarci na konstruktywny dialog i wzajemne działania mające na celu zmniejszenie napięcia. Jeśli nasi partnerzy na Zachodzie są na to gotowi, ani my, ani Rosja nie pozostaniemy dłużni!” – powiedział białoruski przywódca.
Łukaszenka: na razie wydaje się, że Europa nie potrzebuje pokoju
"Na razie wydaje się, że Europa nie potrzebuje pokoju. Politycy zapomnieli, jakie okropności przyniosła II wojna światowa. Wierzyli, że budowanie zdolności wojskowych ich ochroni. Nie i jeszcze raz nie! To droga donikąd, kolejny krok po drabinie eskalacji" - podkreślił białoruski przywódca.
Łukaszenka: nie uważamy, że jesteśmy winni pogorszenia stosunków z Zachodem i jesteśmy gotowi wspólnie pracować na rzecz pokoju
„Mamy swój mentalitet, swoją kulturę, swój etap historycznego rozwoju społeczeństwa. Nie akceptujemy agresji ideologicznej, tak jak każdej innej. A to wy stworzyliście nam napiętą sytuację zewnętrzną. Prowadzicie też działalność wywrotową. Kupiliście za bezcen kilkunastu naszych zbiegów i kreujecie im wizerunek niemal legalnej władzy w Białorusi i Rosji. A potem krzyczycie: „Putin i Łukaszenka są współagresorami”. Przetrwamy” – powiedział Aleksander Łukaszenka.
„Nie uważamy, że jesteśmy winni pogorszenia stosunków z Zachodem i poszczególnymi krajami. Ale wyciągamy rękę. Nie jest to ręka proszącego. Jest to ręka partnera posiadającego własną godność, który proponuje wspólną i szczerą pracę na rzecz pokoju dla naszych dzieci i wnuków” – podkreślił Aleksander Łukaszenka.
Łukaszenka: Stany Zjednoczone mogą „odgrywać spektakl” wobec Rosji w sprawie konfliktu ukraińskiego
„Bardzo obawiam się, że stanowisko Amerykanów wobec Rosji w sprawie konfliktu ukraińskiego jest odgrywanym spektaklem. Najnowsze dane coraz bardziej to potwierdzają. Nie chciałbym, żeby tak było. Chciałbym, abyśmy zakończyli tę wojnę tak, jak należy. Nie może tu być miejsca na gry. Ponieważ, jak mówi sam Trump, ginie wiele osób. Ale to tylko rozmowy” – powiedział Prezydent.
Łukaszenka wezwał kraje globalnej większości, by nie czekały, aż poradzą z nimi pojedynczo
Prezydent podkreślił, że kraje Eurazji i globalnej większości naprawdę mogą wiele zdziałać. „Największym problemem jest jednak to, że posuwamy się w tym kierunku bardzo powoli – powiedział białoruski przywódca. – Wszyscy rozumiemy, że nie możemy cały czas chodzić z ugiętymi kolanami i kłaniać się przed jednym krajem lub jedną osobą”.
„Wszyscy rozumiemy, że te sankcje mogą dziś być skierowane przeciwko innym krajom. Jeśli Indie nie będą posłuszne i nadal będą kupować ropę nie tam, gdzie trzeba, mogą zostać na nie nałożone sankcje. Ponad półtora miliarda ludzi! Wszyscy rozumieją, że jutro mogą wywrzeć presję również środkami militarnymi (spójrzcie na Wenezuelę). Wszyscy rozumieją, że do tego może dojść. Więc zjednoczmy się, stwórzmy jakąś alternatywę, począwszy od rozliczeń, a skończywszy na pewnej demonstracji naszych możliwości. A takie możliwości istnieją” – jest przekonany Aleksander Łukaszenka.

