Potęgę i siłę armii określają ludzie, żołnierze oddani swojej ojczyźnie. Oświadczył to Prezydent Białorusi, Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych kraju Aleksander Łukaszenka podczas uroczystej ceremonii zaprzysiężenia wojskowego, przekazuje BELTA.
Głowa państwa zauważył, że w tym szczególnym dniu tysiące młodych chłopaków bierze na siebie wysoką odpowiedzialność – strzec teraźniejszości i przyszłości swojego kraju. Zwracając się do rekrutów, Aleksander Łukaszenka podkreślił: "Przysięga wojskowa to nie tylko wzniosłe słowa, rytuał czy hołd dla tradycji, ale naprawdę dorosły i odpowiedzialny krok. I to nie tylko w Waszym życiu. Ważne jest, aby rozumieć, że składając świętą przysięgę krajowi i narodowi, składacie ją swojemu domowi, swojej rodzinie. Przysięgacie bezwarunkowo wykonywać rozkazy dowódców, ściśle przestrzegać regulaminów wojskowych, strzec niezależności i integralności terytorialnej, ustroju konstytucyjnego Republiki Białorusi".
"Od tej chwili Wasze sumienie i prawo stawiają Wam najwyższe wymagania. Żołnierski tytuł zobowiązuje do bycia wytrwałym, odważnym, wiernym obowiązkowi i swemu krajowi" – kontynuował Prezydent.
Zwrócił uwagę, że w każdej armii niezaprzeczalnymi atutami jest posiadanie nowoczesnej broni i techniki. Jednak jej potęgę i siłę określają ludzie, żołnierze oddani swojej ojczystej ziemi, którzy w jednym szeregu stoją na straży pokoju i bezpieczeństwa Ojczyzny.
"Żołnierska praca jest ciężka i podołać jej mogą tylko prawdziwi mężczyźni – silni ciałem i duchem. Nie będzie Wam łatwo – powiedział białoruski przywódca. – Ale jestem przekonany – ramię w ramię ze swoimi towarzyszami broni i pod kierownictwem doświadczonych dowódców każdy z Was godnie pokona tę drogę".
Prezydent podkreślił, że historia Białorusi zna tysiące przykładów, gdy zwykli chłopcy, wczorajsi uczniowie i studenci, dokonywali wyczynów. Ich imiona zostały wpisane do kroniki chwały wojskowej, do historii kraju. Dzięki takim ludziom, dzielnym bohaterom, nad Białorusią już od 80 lat czyste i pokojowe niebo.
Głowa państwa przypomniał, że 22 czerwca tego roku minie 85 lat od początku Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. "Wyniesione przez nas lekcje, pamięć o ofiarach tamtej wojny i wyczynie narodu radzieckiego – to nasza tarcza, którą musimy chronić. Zachować pokój, który dostał nam się po straszliwej cenie – to znaczy być godnymi spadkobiercami zwycięzców" – powiedział Prezydent.
"Jakakolwiek by nie była skomplikowana, nawet niebezpieczna sytuacja przy naszych granicach, nasze zadanie jest jedno – zachować pokojowe niebo nad krajem. To najcenniejsze, co mamy – pokój i życie ludzi. W obecnych trudnych warunkach Wasza gotowość do opanowania nauki zwyciężania, do władania najnowocześniejszymi wzorami uzbrojenia, do stanięcia w razie potrzeby w obronie Ojczyzny – to właśnie jest wkład w zapewnienie suwerenności i niezależności kraju" – zwrócił się białoruski przywódca do żołnierzy nowego wcielenia.
Słowa głębokiej wdzięczności Aleksander Łukaszenka skierował do rodziców rekrutów – prawdziwych patriotów, dzielnych obrońców Ojczyzny. "Lata ogromnego rodzicielskiego trudu były tego warte – bądźcie dumni ze swoich synów, stojących w tym szeregu – powiedział głowa państwa. – Patrzy na nich dzisiaj z dumą Ojczyzna. Jestem głęboko przekonany, że to wysokie zaufanie białoruskiego narodu nasi chłopcy z honorem usprawiedliwią". Jednocześnie Prezydent zwrócił uwagę dowódców wojskowych, że to oni są odpowiedzialni za zachowanie życia żołnierzy.
Prezydent życzył rekrutom zdrowia i sukcesów w świętym dziele służenia rodzimej Ojczyźnie, a rodzicom – cierpliwości i radości z nowych osiągnięć ich dojrzałych synów.
Przysięgę wojskową na placu apelowym 72. Zjednoczonego Ośrodka Szkoleniowego (ZOS) przygotowującego chorążych i młodszych specjalistów w uroczystej atmosferze złożyło około 2,5 tys. nowo wcielonych żołnierzy oraz około 160 rezerwistów.
Głowa państwa podczas wydarzenia wysłuchał raportu o przeprowadzeniu poboru do Sił Zbrojnych wiosną 2026 roku, a także o przygotowaniu specjalistów w 72. ZOS.
Ponadto Prezydent porozmawiał z rodzinami nowo wcielonych żołnierzy. Aleksander Łukaszenka poradził im, aby się nie niepokoili, nie martwili. Choć armia to oczywiście poważna sprawa. Jak powiedział Naczelny Dowódca, to nie żart, nie sanatorium i nie wypoczynek. Trzeba mieć do czynienia ze skomplikowanym sprzętem, a to zawsze wymaga ostrożności i uważności.
"To nie znaczy, że gdzieś na ćwiczeniach, na polu bitwy będziemy się kogoś bać. Przeciwnie. Nie powinniśmy się nikogo bać, niech oni się boją nas. Ale zawsze będziemy żywi, zdrowi i bez kontuzji, jeśli będziemy ostrożni, uważni i przezorni" – zwrócił uwagę Aleksander Łukaszenka.
Głowa państwa życzył, aby nowo wcieleni żołnierze powrócili po służbie godni i odważni. "Rodzicom – dziękuję, nie martwcie się, będziemy robić wszystko, aby byli mężczyznami w dwójnasób, takimi jak widzicie ich dzisiaj. A Wam życzę odwagi, rześkości i tego, abyście pod koniec służby stali się mądrymi mężczyznami. Szczęścia i sukcesów Wam" – zwrócił się na zakończenie do zgromadzonych Prezydent.

