Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka w rozmowie z dziennikarzami opowiedział o postępach w przygotowaniach do „wielkiej umowy” ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki, przekazuje BELTA.
„Tak, rzeczywiście, Amerykanie w trakcie negocjacji – była to trzecia lub czwarta runda – zaproponowali w imieniu Trumpa zawarcie wielkiej umowy, która będzie odzwierciedlać szereg kwestii znajdujących się w porządku obrad naszych negocjacji – powiedział Prezydent. – Czy mam się temu sprzeciwiać? To ważne dla Białorusi, a także dla mnie. Dlatego powiedziałem: „Postrzegam to normalnie, przekażcie Donaldowi, że zgadzam się, aby opracować tę wielką umowę, przygotować ją”.
Głowa państwa zauważył, że Stany Zjednoczone w tej chwili być może nie są jeszcze na to gotowe, ale proces trwa.
„Określiliśmy nasze interesy i przekazaliśmy Amerykanom odpowiednie propozycje. Jak mnie poinformowali, są one obecnie analizowane – powiedział Prezydent. – Duża umowa to nie tylko „więźniowie polityczni”, jak to nazywają. Chociaż ciągle ich poprawiam, że u nas nie ma więźniów politycznych, ponieważ nie mamy artykułów dotyczących przestępstw politycznych”.
„Nigdy nie prosiłem ich o nic w zamian, nawet w sprawie sankcji. Nigdy” – oświadczył Aleksander Łukaszenka. Wyraził uznanie dla strony amerykańskiej za to, że w tym zakresie samodzielnie wskazują te czy inne kwestie. Prezydent podał przykład, że w agendzie negocjacyjnej znajduje się nie tylko praca ambasad, ale także temat materiałów jądrowych. „Wiecie przecież, że mamy sporo tych materiałów jądrowych. Są pod kontrolą, zgodnie z tym, co kiedyś uzgodniliśmy. MAEA widzi, gdzie przechowujemy te materiały jądrowe. To też jest dla nich interesujące z punktu widzenia nierozprzestrzeniania broni” – powiedział Prezydent.
„Przygotowujemy się do tej wielkiej umowy z Amerykanami” – oświadczył głowa państwa.

