Kampania żniwna na Białorusi musi być prowadzona w jak najszybszym tempie. O tym Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka powiedział podczas podróży roboczej do powiatu smolewickiego w obwodzie mińskim, gdzie osobiście monitorował postępy żniw, informuje BELTA.
"Musimy przyspieszyć, bez względu na wszystko - podkreślił szef państwa. - W żadnym wypadku nie można "przegapić" tego roku. Zbiory powinny być dobre, jeśli będziemy zbierać bez strat, w miarę możliwości".
Głowa państwa przybył do gospodarstwa rolnego „Ozerickij-Agro” w powiecie smolewiczskim, na pole uprawne z ozimym jęczmieniem. Aleksander Łukaszenka wyjaśnił, dlaczego do wizyty wybrano właśnie to miejsce i gospodarstwo w obwodzie mińskim. Prezydent chce uzyskać ogólne wrażenie na temat przebiegu kampanii żniwnej, a tutaj warunki są mniej więcej przeciętne. Dotyczy to również całego obwodu mińskiego. Jeśli tutaj jest dobrze, to średnio w całym kraju sytuacja będzie niezła – nieco gorsza na północy, w obwodzie witebskim, nieco lepsza na południu i w regionach zachodnich.
„To taki dobry wskaźnik. Tutaj zobaczymy, dowiemy się jak pracują nasze kombajny, czego brakuje” – powiedział głowa państwa.
Stwierdził, że zbiory w całym kraju przebiegają nierównomiernie, w zależności od warunków pogodowych w poszczególnych regionach. Dlatego Aleksander Łukaszenka motywuje wszystkich: nie można suszyć zboża na polach, a opóźnienia w żniwach spowodują straty zboża. „Należy zbierać plony tak szybko, jak to możliwe” – dodał Aleksander Łukaszenka.
Na polu ozimego jęczmienia, które pokazano głowie państwa, plony wynoszą 70 centów/ha. I ogólnie w całym kraju, pomimo trudnych warunków pogodowych, uprawa ta daje całkiem niezłe wyniki – ponad 40 centów/ha.
„Jeśli będzie ponad 40 centów/ha – to dobry plon dla kraju – powiedział Aleksander Łukaszenka. Ale trzeba dążyć do takiej wydajności, jak w „Ozerickij-Agro”.
„Krótko mówiąc, jęczmień ma być. To dobra kultura, będziemy ją rozwijać” – podsumował głowa państwa.
Według niego to samo dotyczy rzepaku ozimego. Uprawa obu kultur jest opłacalna – to pieniądze dla przedsiębiorstw rolniczych. A jeśli wszystko robić zgodnie z technologią, można liczyć na wysokie wyniki.
Głowa państwa został poinformowany o postępach żniw na Białorusi i w obwodzie mińskim. Obwód odnotowuje plony zbliżone do średniej krajowej. Plony wynoszą obecnie 41,4 centów/ha. W porównaniu z ubiegłym rokiem jest to o 7,3 centów/ha więcej, pomimo trudnych warunków pogodowych. Rolnicy poinformowali ostatnio o zbiorach pierwszego miliona ton zboża, a do rana 24 lipca liczba ta wyniosła około 1,1 mln ton.
„Myślałem, że dzisiaj masz więcej – zauważył Prezydent, zwracając się do ministra rolnictwa i żywności Jurija Gorłowa. - Czy do końca tygodnia będzie dwa miliony?”.
„Postaramy się” – odpowiedział minister.
Oprócz zbiorów zbóż w kraju zbierany jest rzepak. Aleksander Łukaszenka był zainteresowany specyfiką tych żniw w bieżącym sezonie. Jak donoszą eksperci, należy w każdym konkretnym przypadku oceniać sytuację i ustalać optymalny moment rozpoczęcia żniw. Głowa państwa zapytał, jak ta uprawa sprawdziła się w gospodarstwie „Ozerickij-Agro”. Szefowa gospodarstwa, gospodarstwa Anżelika Guszczenia, powiedziała: „Dobry rzepak. Najważniejsze, żeby przestrzegać technologii. Nawoziliśmy go i dwukrotnie zabezpieczaliśmy fungicydami. Dlatego rzepak jest bardzo dobry”. Prezydent zaznaczył, że chciałby osobiście zobaczyć później zbiory rzepaku.
W gospodarstwie "Ozierickij-Agro" uprawia się również ziemniaki, w tym nasienne, które sprzedawane są wszystkim chętnym - działkowiczom i rolnikom. "To właściwe podejście. Trzeba sprzedawać ludziom, którzy tego chcą" - zaznaczył głowa państwa.
Aleksander Łukaszenka interesował się ogólną sytuacją w gospodarstwie, wskaźnikami finansowymi, podkreślając szczególną odpowiedzialność Anżeliki Guszczenia, która dopiero od pół roku kieruje tym gospodarstwem.
"Wczoraj późnym wieczorem przejrzałem twoją biografię. Pracowałaś w wielu miejscach. To dobrze. Jeśli sprawdzi się w tym gospodarstwie, to bardzo perspektywiczna osoba. Zna też sprawy bankowe. Zaczynała jako dojarka, co jest bardzo ważne" - powiedział.
Anżelika Guszczenia poinformowała, że sytuacja finansowa gospodarstwa jest dobra, rozwija się na własny koszt, a niedawno wybudowano nowy kompleks do suszenia ziarna.