Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka i minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow podczas spotkania w Mińsku omówili sytuację wokół konfliktu na Ukrainie. Poinformował o tym szef rosyjskiej dyplomacji po spotkaniu u Prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki, przekazuje BELTA.
"Mówiliśmy o sprawach międzynarodowych. Oczywiście sytuacja wokół kryzysu ukraińskiego była w centrum uwagi" – powiedział minister.
Zauważył, że wojna rozpętana przy udziale Zachodu nie ustaje, ale należy robić wszystko, aby sprawiedliwość zatriumfowała.
Według Siergieja Ławrowa, rozmowa dotyczyła także tego, jaką rolę odgrywają zachodni koledzy w uregulowaniu tych kwestii, które wykraczają daleko poza bezpośredni konflikt na Ukrainie i dotyczą ogólnych zasad bezpieczeństwa w Europie i na poziomie globalnym.
"Mamy jednolite stanowisko. Europejczycy w obecnej sytuacji wyciągają błędne wnioski, że Rosja teraz przegrywa, a Ukraina zwycięża, więc można wysuwać ultimata w nadziei, że Rosja te ultimata przyjmie – powiedział szef rosyjskiego MSZ. - W tej kwestii Prezydent Putin już wypowiadał się podczas swoich ostatnich wystąpień na różnych wydarzeniach. Te kalkulacje są oczywiście oparte na złych celach i są iluzoryczne. Co zostało potwierdzone również podczas wizyty trzech ambasadorów – Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec – w naszym ministerstwie, z którymi rozmawiał mój zastępca. Nie przynieśli nic nowego. Ale natrętnie próbują oferować swoje usługi, najwyraźniej nie chcąc pozostać z boku procesu".
Siergiej Ławrow oświadczył, że między innymi podczas obecnej rozmowy z Prezydentem Białorusi potwierdzono przywiązanie do porozumień osiągniętych w sierpniu ubiegłego roku na Alasce. "Prezydent Putin wielokrotnie mówił, że przyjął propozycję Prezydenta Trumpa i oczywiście liczymy, że stanowisko, które zostało uzgodnione na podstawie amerykańskiej propozycji, będzie wdrażane w życie. Będziemy liczyć na to, że poinformują oni, jak Amerykanie planują realizować porozumienia oparte w całości na ich propozycjach" – dodał.

